listopad 2, 2009

Mój problem polega na tym, że chciałabym, żeby było jak w bajce. Żeby cały świat, a zwłaszcza Ten Jedyny wciąż się mną opiekował. Ale życie to nie bajka. Życie od nas wymaga. A inni ludzie to nie są twory wyobraźni tylko żywe uczucia. Nie należy tak ich ranić. Nie należy…

I wszystko jasne.

październik 25, 2009

18:24:12 Hord
chcę najpierw dowiedzieć się skąd to sobie ubzdurałaś.
Emo.

Tak, dziewczyno. Opanuj się. Ludzie się z ciebie śmieją.

Połowinki.

październik 24, 2009

Były zajebiste. Trochę za krótkie. Pijane. Obtańczone.

Pożegnanie na klatce jak (nie)zwykle super ;D
Aghrrr… Jak cię rozgryźć? Taka delikatna i wrazliwa, a czasem wyuzdana i szalona. – o, to, to. To o mnie ;D

październik 23, 2009

Nowa fryzura poprawia humor ;D
Pajonk z grzywką.

Jesień.

październik 19, 2009

Ostatnia wersję trzeba tylko troszkę zmodyfikować.
To będzie w szarym płaszczu i tych moich ulubionych kozakach. Pośród spadających liści. Gdzieś w szczerym polu.
Będzie pięknie.

Jesień to czas samobójców.

październik 9, 2009

Ja pierdolę. Zmiękłam z wiekiem. Czy to się da odwrócić? ;o

Dezyderata.

październik 9, 2009

Gdybym ja Cię chciała kopnąć między nogi, to pokazałabym Ci prywatne wpisy z tego bloga sprzed kilku miesięcy. Pisanie “w końcu nie będziesz mi przeszkadzać” nie działa od czasu “Sprężyny”. Nie cieszy mnie to, ale już nie płaczę w poduszkę.
Prawdę mówiąc chyba się cieszę, że w końcu!

Demarczyk – Karuzela z madonnami.
Wyrodek – Ta nasza młodość.
Kocham takie głosy.

Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha.

I tyle w temacie jesieni.

październik 5, 2009

20:21:08 Allah
na Ciebie tez jesień źle wpływa? ;S

20:21:43 Aga
nie wiem
ale nie lubię października
jakaś brzydka nazwa
wrzesień jest ok
mam urodziny
i w ogóle
listopad tez, bo święto zmarłych, już prawie zima

20:22:14 Aga
a październik jest taki ruchany.

październik 4, 2009

Mariusz podesłał adres mojego starego bloga. Poczytałam trochę. Już tak nie piszę. Bardzo się zmieniłam. I dużo dookoła mnie się zmieniło.

wrzesień 17, 2009

“Zasłyszane na balkonie:
- Nie boisz się, że kiedyś spadniesz?
- Boję się, że kiedyś wyskoczę…”

Nie na moim.