Dziś chciałam się włamać do sklepu z kosiarkami. Potrzebuję chyba jakiejś odmiany, bo zaczynam wpadać w jakąś dziwną psychozę…
Kulig był fajny.
Studniówka była jak wesele. Czyli bardzo fajna.
Ojciec odpisuje na moje maile tak jakby musiał. To juz wcale mi się nie podoba.
Nie mam czego słuchać, nie mam co robić. :s
“Do zobaczenia, haha, bo w końcu na pewno się zobaczymy! haha!”*
Grudzień 27, 2009
Zabezpieczony: I’m in too deep and the wheels keep spinning round.
Grudzień 19, 2009
Mój problem polega na tym, że chciałabym, żeby było jak w bajce. Żeby cały świat, a zwłaszcza Ten Jedyny wciąż się mną opiekował. Ale życie to nie bajka. Życie od nas wymaga. A inni ludzie to nie są twory wyobraźni tylko żywe uczucia. Nie należy tak ich ranić. Nie należy…
I wszystko jasne.
Październik 25, 2009
18:24:12 Hord
chcę najpierw dowiedzieć się skąd to sobie ubzdurałaś.
Emo.
Tak, dziewczyno. Opanuj się. Ludzie się z ciebie śmieją.
Połowinki.
Październik 24, 2009
Były zajebiste. Trochę za krótkie. Pijane. Obtańczone.
Pożegnanie na klatce jak (nie)zwykle super ;D
Aghrrr… Jak cię rozgryźć? Taka delikatna i wrazliwa, a czasem wyuzdana i szalona. – o, to, to. To o mnie ;D
Jesień.
Październik 19, 2009
Ostatnia wersję trzeba tylko troszkę zmodyfikować.
To będzie w szarym płaszczu i tych moich ulubionych kozakach. Pośród spadających liści. Gdzieś w szczerym polu.
Będzie pięknie.
Jesień to czas samobójców.
