maj 30, 2009

Od początku. Na nowo. LEPIEJ.
Bez kłamstw, bez milczenia. Szczerze.


Nigdy nie będzie tak dobrze jak w marzeniach. Ona na to nigdy nie pozwoli. Bo nie.

Ostatnio wszystko się zdrowo jebie. Mam dość wszystkich kłótni, rozmów, pogadanek i moralizowania.
Czemu Aska moze być w centrun, moze ranic, moze wkurwiać, ale i tak wszyscy będą się nią zajmować? A ja jestem odpychana kiedy chce byc przytulana i przytulana, kiedy chce byc sama.
Poszłam do obcych ludzi pogadac. Obcych czyt. poza kręgiem wzajemnej (nie)adoracji. Pan T. i pan S. Uff… Co za ulga… Normalna rozmowa, jak ja za tym tęskniłam. Za normalnością.

Zasluchuję się w Negradonnie. Może przyćpam? Zaćpam? Zaćpam sie? Zobaczymy. Jeśli w sierpniu tatko nawali to może się coś w moim życiu rozjaśni chociaż trochę.


Mialam nie brać pod uwage tego, że Ktos to czyta. Nie biorę i publikuję to normalnie.

maj 2, 2009

Wczoraj mieliśmy prawdziwa majówkę nad Szelmentem ;) Cudownie.